poniedziałek, 27 maja 2019

Recenzja: Hotel Lavender, Kraków

Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu - Hotel Spotter

Hotel Lavender, Kraków


Lavender to niedawno otwarty hotel o butikowym charakterze, położony w Krakowie przy ulicy Długiej 49. Obiekt ten posiada zaledwie 37 pokoi i skategoryzowany jest jako hotel 3-gwiazdkowy. Są to jednak zdecydowanie trzy bardzo mocne gwiazdki! :)

Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender znajduje się w odrestaurowanej kamienicy i jest bardzo dobrze zlokalizowany - kilkanaście minut piechotą od dworca kolejowo-autobusowego Kraków Główny oraz w podobnej odległości od Rynku Głównego.

Do Krakowa dotarłem już dość późnym wieczorem, wracając z Czech, w których spędziłem majówkę (a gdzie dokładniej i w jakich hotelach się zatrzymałem - napiszę na blogu w następnej kolejności, tutaj nocowałem na zaproszenie, a więc recenzja tego hotelu otrzymuje najwyższy priorytet). W grodzie Kraka moim celem był natomiast koncert londyńskiego zespołu Housewives (experimental rock / electronic), ale nie mogłem też przegapić grającego tam akurat dzień wcześniej Myslovitz. :)


Zameldowanie w hotelu


Po sprawnym i bardzo sympatycznym zameldowaniu udałem się do swojego pokoju numer 24 znajdującym się na drugim piętrze. Hotel posiada windę, jednak zatrzymuje się ona na półpiętrach, więc pozostaje jeszcze kilka schodów do pokonania. Swoją drogą, to z windy skorzystałem tam tylko dwa razy - po zameldowaniu się i przed wymeldowaniem - jak miałem ze sobą walizkę. Podczas samego pobytu aż żal by było nie korzystać z tych odnowionych, drewnianych schodów!
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Oprócz schodów podobały mi się też piktogramy z oznaczeniami numerów pokoi czy strzałkami do nich prowadzącymi. W hotelu Lavender wejścia do niektórych pokoi (chyba tylko tych z "5" na końcu) znajdują się bezpośrednio przy samej klatce schodowej, a inne (tak jak mój) w zamykanej wnęce z jednym czy dwoma innymi pokojami.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Miałem już niewiele czasu, więc tylko wpadłem na chwilę do pokoju odłożyć bagaże i od razu udałem się na wspomniany wcześniej koncert. Impreza, można powiedzieć, że była udana, bo do hotelu wróciłem tuż przed godz. 3:00... ;)

I niech ktoś powie, że życie blogera hotelowego jest łatwe, proste i przyjemne, jak o tej godzinie, po całym dniu na nogach, zamiast położyć się spać, musiałem jeszcze obfotografować pokój w takim stanie, w jakim go zastałem. Chowając jeszcze bagaże raz z jednej, raz z drugiej strony (a czasem i do łazienki). Na szczęście ten typ pokoju nie należał do największych, a wręcz przeciwnie. :)


Pokój #24 - jednoosobowy, typu Business


Był to mianowicie najmniejszy z oferowanych w hotelu Lavender pokoi - jednoosobowy typu Business. Pokój niewielkich rozmiarów, chociaż w zupełności wystarczających dla jednej osoby, w domyśle podróżującej w celach służbowych, czy tak jak ja - w wypoczynkowo-koncertowych. :)

W pokoju znajdowała się szafa z sejfem, wygodne, pojedyncze łóżko oraz fotel z niewielkim biurkiem. Podobał mi się wystrój jego wnętrza - sporo drewna, wykładzina w ciekawe wzory czy goła cegła na jednej ze ścian. Pokój był przytulny, a do tego niebanalnie wyglądający.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Łóżko było wygodne i z wysokiej jakości pościelą, chociaż materac był dość mocno skrzypiący, ale to już jest drugorzędna kwestia, szczególnie w jednoosobowym pokoju... ;) Przyczepiłbym się jednak do lampki nocnej, która miał wyraźnie zakurzone nogi.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Podobały mi się detale, takie jak logo hotelu na narzucie (oraz w kilku innych miejscach).
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Sporą zaletą tego typu pokoju w hotelu Lavender był zdecydowanie fotel - chyba najbardziej elegancki oraz najwygodniejszy ze wszystkich hoteli, w których nocowałem!
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Podobało mi się też lustro, którego rama zrobiona była ze starego drewna.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Na poprzednich zdjęciach tego nie widać, ale poniżej dowód, że to na ścianie to nie jest żadna tandetna ceglana tapeta, tylko oryginalne, odsłonięte cegły. :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Szafa z sejfem oraz podstawką pod laptopa.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Miłym zaskoczeniem była całkiem spory, pusty minibarek (z reklamą hotelowej restauracji Pestka w środku). Nie za często takie wynalazek jest dostępny w 3-gwiazdkowych hotelach, a jednak się przydaje, szczególnie gdy przywozisz z Czech kraftowe, niepasteryzowane, półciemne piwo z chilli od Pivovarský dům. :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Dwie bezpłatne (szklane) butelki wody oraz dekoracja w postaci ususzonej lawendy.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Zestaw do kawy/herbaty, a właściwie to tylko do herbaty, bo nie widziałem saszetek z kawą.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Widok miałem na ulicę Długą, która jest dość ruchliwa, ale pokój był bardzo dobrze wyciszony, nie miałem żadnych problemów z zaśnięciem. Szczególnie, że zasłony były ze specjalnego, zaciemniającego materiału typu "blackout".
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
W bezpośrednim sąsiedztwie hotelu Lavender nie brakuje sklepów czy knajpek. Jest tu m.in. Żabka czy Lewiatan, z okna widziałem pralnię samoobsługową, bar potraw szwedzkich Svensson czy lodziarnię Lucky Lood z lodami naturalnymi. Tuż obok hotelu jest też i gruzińska piekarnia YESz, która jednak akurat była zamknięta z powodu awarii technicznej. A taką miałem ochotę na chaczapuri! :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu

Łazienka


Łazienka niewielka, ale w zupełności wystarczająca dla jednej osoby. Nieduża umywalka, na której więc trochę brakowało miejsca na kosmetyki, które trzymałem na półce nad toaletą. Nie było szklanki/kubka na szczoteczkę, zresztą z tego co kojarzę to umywalka i tak miała wyżłobienia, które by uniemożliwiały postawienie tam szklanki.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Świetne były kosmetyki, pachnące chyba kokosowo (a może i też lawendowo?), tylko pod prysznicem nie było ich gdzie postawić (oprócz na baterii). :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Płytki na ścianie prysznica ze wzorem takim jak na wykładzinie w pokoju.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Miękkie, dobrej jakości ręczniki, też z logo hotelu. Duży plus za spory kaloryfer przy wieszaku na ręczniki oraz za dostępność ręcznika podłogowego.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu

Śniadanie


Śniadania w hotelu Lavender serwowane są w formie bufetu od 7:00 do 10:30 i kosztują 35 złotych. Na wstępie oprócz pytania o numer pokoju usłyszałem także pytanie o to, czy życzę sobie jakieś danie z jajek (jajecznicę, jajka sadzone, omlet, naleśniki). Fajnie, bo nie ma tu leżącej w podgrzewaczach jajecznicy (nie daj boże jeszcze z proszku:), tylko po paru minutach na stół ląduje Ci świeża, gorąca jajeczniczka.

Ogólnie wybór jedzenia był bardzo przyzwoity (chociaż trochę oszczędniejszy niż na oficjalnych zdjęciach hotelu na Bookingu:). Ser żółty wędzony, gęste jogurty, ser camembert, mozzarella z pomidorami i pesto (w słoiku), szynki, ogórki, kilka rodzajów oliwek...
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Świeża sałatka, pierwszego dnia była trochę inna (i nawet jeszcze lepsza), ale nie zrobiłem wtedy zdjęcia. Do tego świeże pieczywo.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
W podgrzewaczu był bekon oraz fajne kiełbaski (parówki pierwszego dnia).
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Do picia: soki, woda, kawa, herbata. Na słodko jeszcze owoce oraz świetne(!) ciasto marchewkowe oraz babka cytrynowa, której nie próbowałem, bo nie przepadam. :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Poniżej śniadania z obydwu dni:
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Jajecznica, której sam potem dobrałem towarzystwo, bo początkowo była trochę samotna (ale tak czy inaczej bardzo smaczna). :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Nie napisałem jeszcze o muesli (oraz innych śniadaniowych płatkach), które jadłem z jogurtem.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Ciasto marchewkowe, tak dla zachowania pozoru na zdjęciu tylko jedna porcja. :)
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu
Przeważnie jak wychodzę z pokoju hotelowego, to wywieszam zawieszkę "nie przeszkadzać", jednak tym razem zapomniałem tego zrobić i po przyjściu po śniadaniu do pokoju zastałem pokój lekko uprzątnięty, z pościelonym łóżkiem i złożoną moją koszulką.
Hotel Lavender Krakow - recenzja hotelu

Podsumowanie


Pobyt w krakowskim hotelu Lavender wspominam bardzo pozytywnie. Żałowałem, że tak szybko nadszedł czas wymeldowania, szczególnie że było to z samego rana (no, po śniadaniu!), bo "spieszyłem się" do pracy w Warszawie. ;) Fajnie, że powstają w Polsce takie oryginalne i czymś się wyróżniające hotele, które do tego są bardzo przyjazne dla portfela. Nie dziwi więc wysoka ocena 9,0 ("znakomity") wystawiona już przez 1150 osób na Bookingu!


W hotelu Lavender Kraków nocowałem na jego zaproszenie, ale nie miało to wpływu na zawarte w powyższej recenzji opinie, które są całkowicie moje własne! :)


Kliknij, jeśli podobał Ci się wpis:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz