Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 października 2013
Recenzja hotelu: InterContinental Frankfurt 5*
Żeby spełnić jeden z warunków promocji Big Win zarezerwowałem noc w hotelu InterContinental Frankfurt (strona hotelu na TripAdvisor.com). Jednoosobowy pokój kosztował 98 EUR (dopłata za drugą osobę wynosiła 15 EUR) w nieodwołalnej taryfie Advance Saver Rate. Środki zostały pobrane z konta następnego dnia. Za ten pobyt otrzymałem aż tyle punktów :).
Hotel nie wywarł na mnie dobrego pierwszego wrażenia. Wielgaśne, szare bloczysko nijak się ma chociażby do warszawskiego wieżowca. Jednak może to celowy zabieg, żeby po przekroczeniu progu można się było jedynie pozytywnie zaskoczyć. Od środka już nie pomylimy tego 5-gwiazdkowego hotelu z akademikiem.
czwartek, 2 maja 2013
Recenzja hotelu: InterContinental Berlin 5*
Budapester Strasse 2, 10787 Berlin
Zameldowanie w hotelu przebiegło ekspresowo i bez najmniejszego problemu. Jedyną formalnością było złożenie podpisu, nie wymagano np. podania danych karty kredytowej na wypadek ewentualnych wydatków. Jako członkowie Priority Club Rewards otrzymaliśmy dwie czekoladki (wow!), ale też i kupon na darmową rzecz z minibaru (tu już bez sarkazmu - wow! :).
wtorek, 30 kwietnia 2013
Recenzja hotelu: Holiday Inn Berlin Centre Alexanderplatz 4*
hiberlincenter.com
Google Maps
TripAdvisor
Booking.com
Do hotelu przybyliśmy tuż przed godziną 9:00. Jako że zameldowanie mogło nastąpić dopiero od godziny 15:00, liczyliśmy, że oddamy bagaże do przechowania i pójdziemy zwiedzać miasto. Mocno się zdziwiliśmy, gdy oznajmiono, że nasz pokój jest już gotowy i co więcej - dostaliśmy darmowy upgrade do pokoju Executive na 8. piętrze!
Etykiety:
4*,
berlin,
Holiday Inn,
hotel,
IHG,
nocleg za punkty,
priority club rewards,
recenzja,
recenzja hotelu
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Recenzja hotelu: InterContinental Warszawa 5*

InterContinental Warszawa
ul. Emilii Plater 49
00-125 Warszawa
www.warsaw.intercontinental.com
@Street View – Mapy Google
TripAdvisor.com
Dzięki świetnej ofercie spędziliśmy dwie ostatnie noce 2012 roku w jednym z najlepszych stołecznych hoteli – 5-gwiazdkowym InterContinentalu Warszawa.
![]() |
| fot. Marek Ziolkowski |
| Widok z pokoju na PKiN |
Etykiety:
5*,
ambassador,
hotel,
IHG Rewards Club,
intercontinental,
polska,
priority club rewards,
recenzja,
recenzja hotelu,
warszawa
środa, 10 października 2012
Recenzja hotelu: Comfort Hotel LT, Wilno (Litwa)
Mieliśmy okazję spędzić jeden dzień w hotelu Comfort LT (ul. Mindaugo 27, nie mylić z hotelem Comfort na ul. Gėlių 5, strona hotelu na TripAdvisor.com). To nowo wybudowany, designerski obiekt, w dobrej lokalizacji, z ciekawymi wnętrzami. Naszą uwagę zwróciły plakaty o tematyce muzycznej - motyw ten powtarza się w pokojach i na korytarzach. Lobby i restauracja stanowią dużą przestrzeń, natomiast pokoje są niewielkie, ale ładnie urządzone, z drewnianą podłogą. Wyposażenie nie jest do końca funkcjonalne, np. brakuje szaf, do dyspozycji jest tylko kilka wieszaków. Wygląda to całkiem nowocześnie, jednak nie jest wygodne, jeśli chodzi o użytkowanie. Nasz pokój jako jeden z nielicznych miał taras, na razie widok z niego jest nieciekawy - budowa.
Etykiety:
3*,
booking.com,
comfort hotel lt,
hotel,
litwa,
promocja,
recenzja,
recenzja hotelu,
wilno
środa, 27 czerwca 2012
Moshi Sushi
ul. Przeskok 2, Warszawa
www.moshisushi.pl
Nie sądziliśmy, że kiedyś trafimy na ofertę, o której realizację będziemy się napraszać. A tak było w przypadku Moshi Sushi. Wprawdzie zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie będziemy mogli dowolnie wybrać terminu wizyty w lokalu, bo kupon chcieliśmy wykorzystać nieco ponad tydzień przed końcem jego ważności, jednak nie sądziliśmy, że specjalnie będzie się to utrudniać.
| Wygląd lokalu, a raczej - ogródka |
A wyglądało to tak:
Masa telefonów i narażania na kolejne koszty – ciągle łączyliśmy się z pocztą głosową. Postanowiliśmy wybrać się do Moshi i zarezerować stolik. Naszym oczom ukazała się pusta knajpka, usiedliśmy w nadziei, że będziemy mogli zjeść, tylko telefon uległ tymczasowej awarii. Nie, oczywiście nikt się nami nie zainteresował, podeszliśmy do lady. No i niestety nie ma miejsc, przez cały tydzień wszystko będzie zajęte i pan oddzwoni za kilka dni, jak coś się zwolni i wtedy ewentualnie będziemy mogli wykorzystać nasze kupony. Yyyy, tak – lokal był pusty. No to czekamy 3-4 dni, telefon milczy, dzwonimy – poczta głosowa. Interwencja u Okazika. Ok, dobra nasza po chwili ktoś odbiera telefon. Jest miejsce! Kiedy? „Za 10 minut mogą państwo być?”. Z miejsca wyszliśmy i byliśmy za pół godziny – znów pusto!
W międzyczasie przyszła kobieta, która też nie mogła się dodzwonić, ale obsługa twierdziła, że to niemożliwe, przecież telefon działa. Kolene osoby dzwoniły szczęśliwe, że w końcu się udało – propozycja terminu to za każdym razem było „teraz”. Przyjście na miejsce i zapytanie o realizację kuponu było obrazą majestatu. Do tej pory nie wiemy, czemu w takim razie nie odbierano telefonu, a lokal stał pusty. Podczas drugiej wizyty w Moshi realizacja kuponów już wyglądała normalnie.
Jeśli chodzi o jedzenie, to tendencja spadkowa.
Zestaw 1:
Koszt przed zniżką: 2 x 100 zł
Koszt kuponów: 2 x 27 zł
Pierwszy zestaw – duża porcja bardzo dobrej zupy miso, której do ideału brakowało jedynie tofu, smaczne sushi przyzwoitej wielkości (nie mówiąc o końcowych kawałkach, które były aż za duże na jeden kęs), cały dzbanek herbaty razem z dwoma filiżankami. Niska cena całego zestawu i jego wielkosc sprawiły, że zapomnieliśmy o wcześniejszych problemach z rezerwacją.
Za drugim razem nie było niestety tak dobrze. Porcja zupy sporo mniejsza, brak dzbanka z herbatą, tylko... jeden kubeczek. Ryż w sushi bardzo kwaśny (jeszcze się z takim nie spotkaliśmy), futomaki przepełnione serkiem philadelphia i wyjątkowo cieniutkie, niektóre dosłownie jednocentymetrowe.
Ciężko mieć wyrobione zdanie, jedzenie mogłoby być po małych poprawkach, fajne miejsce, choć bez własnej toalety, znośne ceny, miły ogródek, ale atmosfera, którą zapewnia obsługa – do bani.
Kupon z serwisu: Okazik.pl
Masa telefonów i narażania na kolejne koszty – ciągle łączyliśmy się z pocztą głosową. Postanowiliśmy wybrać się do Moshi i zarezerować stolik. Naszym oczom ukazała się pusta knajpka, usiedliśmy w nadziei, że będziemy mogli zjeść, tylko telefon uległ tymczasowej awarii. Nie, oczywiście nikt się nami nie zainteresował, podeszliśmy do lady. No i niestety nie ma miejsc, przez cały tydzień wszystko będzie zajęte i pan oddzwoni za kilka dni, jak coś się zwolni i wtedy ewentualnie będziemy mogli wykorzystać nasze kupony. Yyyy, tak – lokal był pusty. No to czekamy 3-4 dni, telefon milczy, dzwonimy – poczta głosowa. Interwencja u Okazika. Ok, dobra nasza po chwili ktoś odbiera telefon. Jest miejsce! Kiedy? „Za 10 minut mogą państwo być?”. Z miejsca wyszliśmy i byliśmy za pół godziny – znów pusto!
W międzyczasie przyszła kobieta, która też nie mogła się dodzwonić, ale obsługa twierdziła, że to niemożliwe, przecież telefon działa. Kolene osoby dzwoniły szczęśliwe, że w końcu się udało – propozycja terminu to za każdym razem było „teraz”. Przyjście na miejsce i zapytanie o realizację kuponu było obrazą majestatu. Do tej pory nie wiemy, czemu w takim razie nie odbierano telefonu, a lokal stał pusty. Podczas drugiej wizyty w Moshi realizacja kuponów już wyglądała normalnie.
Jeśli chodzi o jedzenie, to tendencja spadkowa.
Zestaw 1:
- 6 x futomaki z grillowanym łososiem (grillowany łosoś, majonez, awokado, ogórek, sałata)
- 6 x futomaki z pieczoną rybą (pieczona ryba maślana, sałata, awokado, ogórek, oshinko, majonez)
- 6 x california maki z krewetką w tampurze (krewetka w tampurze, majonez, oshinko, ogórek)
| Zestaw 1 |
| Zestaw 1 z profilu :) |
Zestaw 2:
- 2 x nigiri z łososiem
- 2 x nigiri z krewetką
- 6 x futomaki z serkiem Philadelphia (serek Philadelphia, łosoś, awokado, ogórek, sałata)
- 6 x california maki z krewetką (krewetka, majonez, ogórek, awokado)
| Zestaw 2 |
Do każdego zestawu - zupa miso oraz zielona herbata.
| Zupa miso |
Koszt kuponów: 2 x 27 zł
Pierwszy zestaw – duża porcja bardzo dobrej zupy miso, której do ideału brakowało jedynie tofu, smaczne sushi przyzwoitej wielkości (nie mówiąc o końcowych kawałkach, które były aż za duże na jeden kęs), cały dzbanek herbaty razem z dwoma filiżankami. Niska cena całego zestawu i jego wielkosc sprawiły, że zapomnieliśmy o wcześniejszych problemach z rezerwacją.
Za drugim razem nie było niestety tak dobrze. Porcja zupy sporo mniejsza, brak dzbanka z herbatą, tylko... jeden kubeczek. Ryż w sushi bardzo kwaśny (jeszcze się z takim nie spotkaliśmy), futomaki przepełnione serkiem philadelphia i wyjątkowo cieniutkie, niektóre dosłownie jednocentymetrowe.
Ciężko mieć wyrobione zdanie, jedzenie mogłoby być po małych poprawkach, fajne miejsce, choć bez własnej toalety, znośne ceny, miły ogródek, ale atmosfera, którą zapewnia obsługa – do bani.
Kupon z serwisu: Okazik.pl
Etykiety:
kupon,
okazik,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
restauracje,
sushi,
warszawa
środa, 4 kwietnia 2012
Manicure hybrydowy w Golden Nails, Wrocław
Dzięki uprzejmości Ani z bloga Lakierowy zawrót głowy prezentujemy manicure hybrydowy wykonany w salonie Golden Nails we Wrocławiu, oferującym kupony zniżkowe w jednym z serwisów zakupów grupowych.
Opis i więcej zdjęć znajdziecie na: lakierowyzawrotglowy.blogspot.com.
| fot. lakierowyzawrotglowy.blogspot.com |
| fot. lakierowyzawrotglowy.blogspot.com |
Opis i więcej zdjęć znajdziecie na: lakierowyzawrotglowy.blogspot.com.
piątek, 16 marca 2012
Nori Sushi Bar
ul. Stryjeńskich 17, Warszawa (@ Google Street View)
Maki oshinko były w rzeczywistości hosomakami. Wasabi trochę rozwodnione. Dodatkowo, gdyby skomponować ten zestaw samodzielnie wychodzi 56 zł – i tak za dużo. To miejsce niczym się nie wyróżnia, ani przyjemną atmosferą (chyba że ktoś lubi niewielkie, zaciemnione powierzchnie), ani cenami. Jedynym jego plusem może być lokalizacja, chyba że okoliczne suszarnie wygrają lub Nori skupi się na realizacji samych kuponów.
Pewnego leniwego południa postanowiliśmy zamówić sushi, stanęło na kuponie z Nori. Zadzwoniliśmy, niestety nikt nie odbierał. Wizja popołudnia z sushi się rozmyła, ale że mieliśmy blisko, to w drodze do sklepu zahaczyliśmy o Nori. Zamknięte.
![]() |
| A miało być czynne od godz. 12:00 :) |
Po dwóch godzinach było już otwarte i złożyliśmy zamówienie osobiście. Był czwartek, a nasz zestaw mógł być zrobiony dopiero w poniedziałek, bo akurat kupony z innego serwisu się kończyły i było bardzo dużo chętnych – pełen notes terminów i właścicielka pracująca w pocie czoła.
Co do samego sushi: bez rewelacji, domowy smak z osiedlowej kanciapy. Ryż dobrze przygotowany i to koniec plusów. Po prostu neutralnie, można zjeść, ale nie trzeba. Pewnie podyktowane to też było kuponową oszczędnością i chęcią zarobienia, ale cena jak za taką jakość i ilość nie do przyjęcia.
Nasz zestaw:
Koszt kuponu: 19 zł
Co do samego sushi: bez rewelacji, domowy smak z osiedlowej kanciapy. Ryż dobrze przygotowany i to koniec plusów. Po prostu neutralnie, można zjeść, ale nie trzeba. Pewnie podyktowane to też było kuponową oszczędnością i chęcią zarobienia, ale cena jak za taką jakość i ilość nie do przyjęcia.
Nasz zestaw:
- 8 szt. California (krab, avocado, ogórek, sezam)
- 6 szt. Hosomaki (łosoś, serek Philadelphia)
- 6 szt. Maki oshinko (marynowana rzepa)
- sałatka zielona (łagodna sałatka z sałaty lodowej, białej i czerwonej kapusty, marchewki, ogórka i sezamu)
Koszt kuponu: 19 zł

![]() |
| Uramaki z paluszkiem krabowym |
Maki oshinko były w rzeczywistości hosomakami. Wasabi trochę rozwodnione. Dodatkowo, gdyby skomponować ten zestaw samodzielnie wychodzi 56 zł – i tak za dużo. To miejsce niczym się nie wyróżnia, ani przyjemną atmosferą (chyba że ktoś lubi niewielkie, zaciemnione powierzchnie), ani cenami. Jedynym jego plusem może być lokalizacja, chyba że okoliczne suszarnie wygrają lub Nori skupi się na realizacji samych kuponów.
Kupon z serwisu: Okazik.pl
Etykiety:
bar,
kupon,
okazik,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
sushi,
warszawa
poniedziałek, 12 marca 2012
White Sushi
Krakowskie Przedmieście 29, Warszawa
www.whitesushi.pl
Całość oceniamy dość pozytywnie. Uramaki – w porządku, paluszek krabowy się na szczęście swoim smakiem wyjątkowo nie wybijał. Hosomaki z samymi warzywami także bez większego zachwytu, niektóre niestety były pęknięte. Najlepszą część zestawu – nigiri – zostawiliśmy na koniec. Przepyszny i mięciutki łosoś słusznych rozmiarów. Krewetka oraz omlet też niczego sobie. Wasabi było trochę wysuszone, a pałeczki nie miały wyprofilowanych końcówek.
www.whitesushi.pl
Tym razem wpadliśmy coś przekąsić do White Sushi. Spodobał nam się designerski wystrój z przewagą białego koloru, wiszącymi żurawiami z origami i efektownymi lustrami przy barze. Szybko wskazano nam stolik i przejrzeliśmy karty: Wysokie ceny sushi, za 100 zł dwie osoby mogą tu jedynie wpaść na szybką przekąskę, ceny napojów lepiej pominąć. Zestawów jest niewiele, nie ma w czym wybierać, choć skomponować sobie można coś pysznego, jednak za odpowiednio wyższą cenę.
Nasz zestaw:
2 x nigiri sake
1 x nigiri tamago
1 x nigiri ebi
6 x hosomaki kappa
6 x hosomaki oshinko
8 x uramaki z paluszkiem krabowym, ogórkiem, awokado i majonezem
Koszt przed zniżką: 100 zł
Koszt kuponu: 49 zł
![]() |
| Druga strona medalu :) |
Całość oceniamy dość pozytywnie. Uramaki – w porządku, paluszek krabowy się na szczęście swoim smakiem wyjątkowo nie wybijał. Hosomaki z samymi warzywami także bez większego zachwytu, niektóre niestety były pęknięte. Najlepszą część zestawu – nigiri – zostawiliśmy na koniec. Przepyszny i mięciutki łosoś słusznych rozmiarów. Krewetka oraz omlet też niczego sobie. Wasabi było trochę wysuszone, a pałeczki nie miały wyprofilowanych końcówek.
Podsumowując – wysoka jakość składników, ale zestaw bardzo oszczędny i nie jest to niestety oszczędność dla portfela klienta. Jednak zważywszy na lokalizację i wystrój, nie jest to duże zaskoczenie.
Kupon z serwisu: Groupon.pl
Etykiety:
groupon,
kupon,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
sushi,
warszawa
sobota, 10 marca 2012
Hotel Holiday Park Resort 5*, Turcja
Oferta przygotowana przez Groupon Travel:
Turcja: 8 dni dla 2 osób w hotelu Holiday Park***** na Riwierze Tureckiej z biurem Alba Tour Polska (link).
![]() |
| Oferta na Groupon Travel |
Obliczmy ile zapłacimy za wycieczkę dla przykładowego terminu: 5-12 lipca 2012 r.
Pokój dla dwóch osób wraz z wyżywieniem All Inclusive będzie nas kosztował 2800 zł (co według Grouponu jest zniżką z 6974 zł).
![]() |
| Koszt samego pokoju z wyżywieniem |
Do tego trzeba dodać koszty przelotu – 609 zł za osobę. Nie uwzględniony w tej opłacie jest transfer z lotniska (72 zł za osobę), bagaż rejestrowany (49 zł za sztukę) ani ubezpieczenie.
![]() |
| Koszt przelotu w biurze podróży |
Podsumowując, korzystając z zakupów grupowych zapłacimy za wycieczkę dla dwóch osób:
2800+2*609+2*72+2*49 = 4260 zł, czyli 2130 zł za osobę. Cena nie obejmuje ubezpieczenia.
![]() |
| Cena wycieczki w Sun&Fun |
Z Grouponem zyskujemy więc 210 zł na jednej osobie. Nie jest tak źle, chociaż daleko temu do reklamowanej zniżki 2087 zł / osobę).
Opinie o hotelu na HolidayCheck.pl
Opinie o hotelu na Tripadvisor.com
Sami możemy ten hotel polecić, ponieważ w nim byliśmy (i płaciliśmy ok. 2500 zł, ale za dwa tygodnie – tylko, że to był 2008 r. :)
Trochę zdjęć:
wtorek, 21 lutego 2012
Złota Orda
ul. Inspektowa 1, Warszawa
Złota Orda zaskoczyła nas od pierwszego wejrzenia. Ciekawa konstrukcja w mongolskim stylu pomiędzy lodowiskiem a nowym blokiem. Im bliżej środka, tym ciekawiej: pokonaliśmy oblodzony parking, po czym weszliśmy do wnętrza jurty. Przywitał nas tylko specyficzny zapach. Jako że obsługi nie było widać usiedliśmy w przyjemnej loży.
Dostaliśmy czekadełko, co było miłym zaskoczeniem. Było nie pierwszej świeżości, niechrupiące, ale z sosem czosnkowym smakowało znośnie. Chwilę później dostaliśmy Tarag (jogurt) i herbatę. Jogurt smaczny, kminkowy. Herbata jak na nasz gust okropna – słona i tłusta (taka ma być), ale co kraj to obyczaj. Zmusiliśmy się do wypicia pewnej ilości, by poznać nowy smak, po czym szybko zabiliśmy go piwem. Przyniesiono nasze dania: Czebureki i Sumsę. To drugie niesamowicie małe, jak na danie główne mogłoby być choć trochę większe. Wyglądało raczej jak przystawka. Czebureki też nie za duże, ale w normie. Oba były smaczne, mięso dobrze przyprawione. Dodany do nich bulion był letni i mało słony. Może taki ma być, nie znamy kuchni mongolskiej. Być może z tego samego powodu czegoś nam brakowało. Do dań była dodana tylko ozdoba z warzyw, także wsparliśmy się tym i sosem czosnkowym. Pewnie jeśli porcje byłyby większe, to takiego niedosytu by nie było. Chałwa na deser smaczna.
Największym zarzutem jest wielkość porcji. Może inne pozycje z karty dań prezentują się bardziej okazale, ale na podstawie tego, co dostaliśmy, możemy ocenić, że to restauracja z najmniejszymi porcjami, jakie jedliśmy. Obsługa kelnerska na mały minus, kelnerka była niedoświadczona, ale na pewno jej zachowanie nie wynikało ze złośliwości. Smak dań – neutralnie, dobre z małymi minusami. Wnętrze na plus – czegoś takiego jeszcze nie było i aż się prosi, by to wykorzystać.
Złota Orda zaskoczyła nas od pierwszego wejrzenia. Ciekawa konstrukcja w mongolskim stylu pomiędzy lodowiskiem a nowym blokiem. Im bliżej środka, tym ciekawiej: pokonaliśmy oblodzony parking, po czym weszliśmy do wnętrza jurty. Przywitał nas tylko specyficzny zapach. Jako że obsługi nie było widać usiedliśmy w przyjemnej loży.
Wnętrze okazało się całkiem ciekawe, na pewno u nas niespotykane. Restauracja jest bardzo duża. Loże po bokach zapewniają komfort i są doskonałym punktem obserwacyjnym, więc wypatrywaliśmy kelnerki. Przeszła obok nas kilkakrotnie bez słowa, ale kartę podała dopiero po 10 min.
Zamówiliśmy:
Koszt przed zniżką: 83 zł
- Suutej Caj (herbata mongolska) - 10 zł
- Tarag - 10 zł
- Czebureki - 24 zł
- Sumsa - 22 zł
- Chałwa - 9 zł
- Piwo Okocim 0,5l - 8 zł
Koszt przed zniżką: 83 zł
Koszt kuponu: 19,90 zł
Dopłata: 8 zł
W sumie zapłaciliśmy: 27,90 zł
Dopłata: 8 zł
W sumie zapłaciliśmy: 27,90 zł
Dostaliśmy czekadełko, co było miłym zaskoczeniem. Było nie pierwszej świeżości, niechrupiące, ale z sosem czosnkowym smakowało znośnie. Chwilę później dostaliśmy Tarag (jogurt) i herbatę. Jogurt smaczny, kminkowy. Herbata jak na nasz gust okropna – słona i tłusta (taka ma być), ale co kraj to obyczaj. Zmusiliśmy się do wypicia pewnej ilości, by poznać nowy smak, po czym szybko zabiliśmy go piwem. Przyniesiono nasze dania: Czebureki i Sumsę. To drugie niesamowicie małe, jak na danie główne mogłoby być choć trochę większe. Wyglądało raczej jak przystawka. Czebureki też nie za duże, ale w normie. Oba były smaczne, mięso dobrze przyprawione. Dodany do nich bulion był letni i mało słony. Może taki ma być, nie znamy kuchni mongolskiej. Być może z tego samego powodu czegoś nam brakowało. Do dań była dodana tylko ozdoba z warzyw, także wsparliśmy się tym i sosem czosnkowym. Pewnie jeśli porcje byłyby większe, to takiego niedosytu by nie było. Chałwa na deser smaczna.
Największym zarzutem jest wielkość porcji. Może inne pozycje z karty dań prezentują się bardziej okazale, ale na podstawie tego, co dostaliśmy, możemy ocenić, że to restauracja z najmniejszymi porcjami, jakie jedliśmy. Obsługa kelnerska na mały minus, kelnerka była niedoświadczona, ale na pewno jej zachowanie nie wynikało ze złośliwości. Smak dań – neutralnie, dobre z małymi minusami. Wnętrze na plus – czegoś takiego jeszcze nie było i aż się prosi, by to wykorzystać.
| Herbata mongolska w mało mongolskich kubko-filiżankach |
| Tarag |
| Czekadełko |
| Czebureki |
| Sumsa |
| Chałwa |
Kupon z serwisu: Okazik.pl
Etykiety:
kupon,
mongolska,
okazik,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
tatarska,
warszawa
piątek, 13 stycznia 2012
Recenzja hotelu: Sheraton Warsaw 5*
ul. Bolesława Prusa 2, Warszawa
@Google Street View
www.sheraton.pl
TripAdvisor.com
Jak już wspomnieliśmy, dzięki świetnej promocji hotels4u.com spędziliśmy noc również w warszawskim hotelu Sheraton. Zarówno odwiedzony wcześniej Westin, jak i Sheraton należą do jednego międzynarodowego konsorcjum - Starwood Hotels and Resorts. Rzeczywiście można zauważyć wiele podobieństw między tymi dwoma hotelami, ale też i sporo różnic.
Etykiety:
5*,
hotel,
hotele,
hotels4u,
recenzja,
recenzja hotelu,
sheraton,
sheraton warsaw,
warszawa
czwartek, 5 stycznia 2012
Recenzja hotelu: The Westin Warsaw 5*
Al. Jana Pawła II 21, Warszawa
@Google Street View
www.westin.pl
TripAdvisor.com
Dzięki niesamowitej promocji serwisu hotels4u.com spędziliśmy dwie noce w dwóch luksusowych warszawskich hotelach - Westin oraz Sheraton. Na początek wrażenia z tego pierwszego, a o Sheratonie niebawem.
@Google Street View
www.westin.pl
TripAdvisor.com
Dzięki niesamowitej promocji serwisu hotels4u.com spędziliśmy dwie noce w dwóch luksusowych warszawskich hotelach - Westin oraz Sheraton. Na początek wrażenia z tego pierwszego, a o Sheratonie niebawem.
Etykiety:
hotel,
hotele,
hotels4u,
recenzja,
recenzja hotelu,
the westin warsaw,
warszawa,
westin
wtorek, 8 listopada 2011
Gruba Ryba - podejście drugie
ul. Kasprzaka 7, Warszawa
gruba-ryba.pl
Nie mogliśmy sobie odpuścić kolejnej wizyty w sushi barze, a że znów pojawiła się oferta w Grubej Rybie, to znów skorzystaliśmy - dwa razy. Ostatnio byliśmy zadowoleni pół na pół, teraz było o wiele lepiej. Zamówiliśmy bardziej różnorodne zestawy.
A mianowicie:
Koszt przed zniżką: 97zł
Koszt kuponu: 50zł
Zestaw IV
Nigiri łosoś (2 szt.)
Nigiri tuńczyk (2 szt.)
Nigiri kalmar (2 szt.)
Nigiri krewetka królewska (2 szt.)
Futo maki z seriolą, ogórkiem, kiełkami lucerny i majonezem (6 szt.)
Futo maki z pieczonym łososiem i majonezem (6 szt.)
California maki z łososiem, avocado i serkiem Philadelfia (8 szt.)
Koszt przed zniżką: 105zł
Koszt kuponu: 50zł
Dopłata: 5zł
Tym razem dla każdego coś dobrego. I jednogłośnie stwierdzamy, że jedzenie lepsze niż w marcu. Przede wszystkim duże kawałki ryby, nie trzeba było się zastanawiać, czy ona tam jest, bo było wyraźnie czuć.
Dobre nigiri – zamiast tego z omletem dostaliśmy z łososiem (jak dla nas takie zamiany mogą być zawsze), jedynie kalmar był twardy. Hosomaki warzywne również nienajgorsze. Niestety Futomaki trochę się rozpadały, ale za to nadrabiały smakiem.
Co do miejsca – miła obsługa, mniej zapachu ryby w powietrzu, jednak tym razem całkiem tłoczno. To zasługa kuponów realizowanych na ostatnią chwilę, ale może dzięki nim więcej osób się przekona do Grubej Ryby, my się powoli przekonujemy. Gdyby tylko napoje były tańsze… To jedne z wyższych cen, jakie spotkaliśmy.
Kupon z serwisu: Groupon.pl
gruba-ryba.pl
Nie mogliśmy sobie odpuścić kolejnej wizyty w sushi barze, a że znów pojawiła się oferta w Grubej Rybie, to znów skorzystaliśmy - dwa razy. Ostatnio byliśmy zadowoleni pół na pół, teraz było o wiele lepiej. Zamówiliśmy bardziej różnorodne zestawy.
A mianowicie:
Zestaw I i III
Zestaw I i III
Zestaw I
Nigiri omlet tamago (2 szt.)
Hoso maki z ogórkiem i sezamem (6 szt.)
Hoso maki z tykwą (6 szt.)
Hoso maki z rzepą (6 szt.)
Zestaw III
Nigiri łosoś (2 szt.)
Futo maki z krewetką królewską, tykwą, ogórkiem i serkiem Philadefia (6 szt.)
Futo maki z tuńczykiem, ogórkiem i sezamem (6 szt.)
California maki z łososiem, serkiem Philadelfia i avocado (8 szt.)
Nigiri omlet tamago (2 szt.)
Hoso maki z ogórkiem i sezamem (6 szt.)
Hoso maki z tykwą (6 szt.)
Hoso maki z rzepą (6 szt.)
Zestaw III
Nigiri łosoś (2 szt.)
Futo maki z krewetką królewską, tykwą, ogórkiem i serkiem Philadefia (6 szt.)
Futo maki z tuńczykiem, ogórkiem i sezamem (6 szt.)
California maki z łososiem, serkiem Philadelfia i avocado (8 szt.)
Koszt przed zniżką: 97zł
Koszt kuponu: 50zł
Zestaw IV
Zestaw IV
Nigiri łosoś (2 szt.)
Nigiri tuńczyk (2 szt.)
Nigiri kalmar (2 szt.)
Nigiri krewetka królewska (2 szt.)
Futo maki z seriolą, ogórkiem, kiełkami lucerny i majonezem (6 szt.)
Futo maki z pieczonym łososiem i majonezem (6 szt.)
California maki z łososiem, avocado i serkiem Philadelfia (8 szt.)
Koszt przed zniżką: 105zł
Koszt kuponu: 50zł
Dopłata: 5zł
Tym razem dla każdego coś dobrego. I jednogłośnie stwierdzamy, że jedzenie lepsze niż w marcu. Przede wszystkim duże kawałki ryby, nie trzeba było się zastanawiać, czy ona tam jest, bo było wyraźnie czuć.
Dobre nigiri – zamiast tego z omletem dostaliśmy z łososiem (jak dla nas takie zamiany mogą być zawsze), jedynie kalmar był twardy. Hosomaki warzywne również nienajgorsze. Niestety Futomaki trochę się rozpadały, ale za to nadrabiały smakiem.
Co do miejsca – miła obsługa, mniej zapachu ryby w powietrzu, jednak tym razem całkiem tłoczno. To zasługa kuponów realizowanych na ostatnią chwilę, ale może dzięki nim więcej osób się przekona do Grubej Ryby, my się powoli przekonujemy. Gdyby tylko napoje były tańsze… To jedne z wyższych cen, jakie spotkaliśmy.
Kupon z serwisu: Groupon.pl
Etykiety:
groupon,
kupon,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
restauracje,
sushi,
warszawa
sobota, 20 sierpnia 2011
Ozzie Juice & Smoothie Shop
ul. Chmielna 4, Warszawa
www.ozzie.pl
Tym razem krótko - zamówiliśmy dwa duże (400ml) smoothies:
Koszt przed zniżką: 23,80zł
Koszt kuponu: 11,90zł
Jeden z nich zawierał jogurt, drugi nie. I ten pierwszy bardziej nam smakował. Byl słodszy, w smaku przypominał mango lassi. Natomiast Surfers Paradise składał się z samych owoców, miał trochę zbyt kwaśny smak, czuć było głównie pomarańczę, natomiast pozostałe składniki majaczyły gdzies w tle. Roko-koko - słodki, posila. Surfers Paradise - orzeźwiający. A skoro jesteśmy przy orzeźwieniu, smoothies były za mało schłodzone, lodu nie dodano prawie wcale, nam by bardziej smakowały wyraźnie zimne.
Kupon z serwisu: Groupon.pl
www.ozzie.pl
Tym razem krótko - zamówiliśmy dwa duże (400ml) smoothies:
- Surfers Paradise - 11,90zł
- Roko-koko - 11,90zł
Koszt przed zniżką: 23,80zł
Koszt kuponu: 11,90zł
Smoothies: Surfers Paradise i Roko-Koko
Jeden z nich zawierał jogurt, drugi nie. I ten pierwszy bardziej nam smakował. Byl słodszy, w smaku przypominał mango lassi. Natomiast Surfers Paradise składał się z samych owoców, miał trochę zbyt kwaśny smak, czuć było głównie pomarańczę, natomiast pozostałe składniki majaczyły gdzies w tle. Roko-koko - słodki, posila. Surfers Paradise - orzeźwiający. A skoro jesteśmy przy orzeźwieniu, smoothies były za mało schłodzone, lodu nie dodano prawie wcale, nam by bardziej smakowały wyraźnie zimne.
Kupon z serwisu: Groupon.pl
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Po prostu cafe
ul. Chłodna 48, Warszawa
www.poprostucafe.pl
Tym razem wybraliśmy się do Po prostu cafe. Wnętrze przyjemne, ozdobione ciekawymi obrazami, nowoczesne, klimatyzowane. Można też usiąść na zewnątrz, jednak w gorące dni nie polecamy – tylko jeden stolik stoi w cieniu. Na minus umiejscowienie toalety – na zapleczu. Dla znudzonych w kawiarni dostępne są gry planszowe i kącik internetowy.
Dania zamówione przy barze doniesiono szybko. A podczas dwóch wizyt mieliśmy okazję skosztować:
A teraz kolejne minusy – brak organizacji w kawiarni, kelnerka, która donosi dania pytała nas za każdym razem, czy to dla nas. O oranżadę, która miała być w cenie w wybranych godzinach, musieliśmy prosić.
Miejsce jest przyjemne, jednak raczej go nie odwiedzimy. Wystarczy policzyć, ile trzeba wydać, żeby się najeść. Oferta raczej powinna być skierowana do pracowników okolicznych biurowców, bo kto o zdrowych zmysłach będzie się tłukł przez miasto do kawiarni, w której zje przekąskę i jego portfel będzie sporo lżejszy?
Kupon z serwisu: Gruper.pl
www.poprostucafe.pl
Tym razem wybraliśmy się do Po prostu cafe. Wnętrze przyjemne, ozdobione ciekawymi obrazami, nowoczesne, klimatyzowane. Można też usiąść na zewnątrz, jednak w gorące dni nie polecamy – tylko jeden stolik stoi w cieniu. Na minus umiejscowienie toalety – na zapleczu. Dla znudzonych w kawiarni dostępne są gry planszowe i kącik internetowy.
Dania zamówione przy barze doniesiono szybko. A podczas dwóch wizyt mieliśmy okazję skosztować:
- Tortilla z grillowanym kurczakiem x2 - 13,50zł
- Quiche z serem feta i suszonymi pomidorami - 12zł
- Quiche z kurczakiem curry - 12zł
- Naleśniki z truskawkami i lodami - 10zł
- Lody o smaku whisky - 13zł
Koszt przed zniżką: 74zł
Koszt kuponów: 30zł
Koszt kuponów: 30zł
Posiłki nie są duże, ale ładnie podane, wystarczy, żeby przekąsić coś na szybko, ale raczej nie najeść się do syta. Najbardziej smakowały nam tortilla i quiche z kurczakiem curry. Oba dania podane były z sosem czosnkowym. Tortilla ma dobry sos w środku i odpowiednią ilość kurczaka, natomiast quiche ma całkiem oryginalny smak – kurczak z farszem w towarzystwie kruchego ciasta. Quiche z serem feta też był dobry, jednak dla smakoszy mięsa raczej w ramach ciekawostki. Farsz to trudny do zidentyfikowania mix warzyw z fetą, znalazły się w nim m.in. szpinak, brokuł i cukinia. Pomidor tylko na wierzchu. Jednak tu na plus zasługuje oznaczenie w menu dań wegetariańskich.
Desery nie do końca nam smakowały, lody mocno zmrożone podane w czymś co bardziej przypominało szklankę niż pucharek i już zdążyło skostnieć wraz z lodami w zamrażalniku. Natomiast naleśniki z dość sztywnego ciasta z nie do końca rozmrożonymi truskawkami, zresztą nieposłodzonymi. Mrożone truskawki bez cukru to nic dobrego, właściwie tracą smak.
A teraz kolejne minusy – brak organizacji w kawiarni, kelnerka, która donosi dania pytała nas za każdym razem, czy to dla nas. O oranżadę, która miała być w cenie w wybranych godzinach, musieliśmy prosić.
Miejsce jest przyjemne, jednak raczej go nie odwiedzimy. Wystarczy policzyć, ile trzeba wydać, żeby się najeść. Oferta raczej powinna być skierowana do pracowników okolicznych biurowców, bo kto o zdrowych zmysłach będzie się tłukł przez miasto do kawiarni, w której zje przekąskę i jego portfel będzie sporo lżejszy?
Kupon z serwisu: Gruper.pl
wtorek, 28 czerwca 2011
Momo Sushi
ul.Fieldorfa 10 lokal 312, Warszawa
www.momosushi.pl
Po przeczytaniu opinii w internecie nie chciało nam się nawet tam iść, ale w końcu było trzeba, tym bardziej, że mieliśmy dwa kupony. Najbardziej zdziwiło nas, że firma bierze opłatę za coś, o czym nie informowała w ofercie: po 4 zł za dodatek (imbir, wasabi, sos sojowy), przez co kupon nie jest już żadną okazją, a powodem do frustracji. Jednak jak się okazało, tak było w przypadku MyDeal najwidoczniej, bo od nas nic dodatkowo nie wzięto, a przyszliśmy z „okazikiem”.
Zamówiliśmy dwa zestawy:
Właściwie wszystko się zgadzało. Jednak mamy wrażenie, że zestawy nie są urozmaicone, raczej pospolite, takie barowe. Czyli zgodnie z oczekiwaniami, bo to nie jest suszarnia z prawdziwego zdarzenia, gdzie można delektować się jedzeniem i atmosferą. To miejsce, gdzie można obejrzeć program o randkach w MTV, umyć ręce w toalecie 20 metrów dalej i szybko skonsumować swoje zamówienie. Naprawdę szybko – w lokalu nie ma tłumów, zresztą nie ma szans, żeby były, bo są cztery stoliki, a sushimaker się nie ociąga. Nawet w barze szybkiej obsługi jest wolniej.
Nigiri dość dobre, każdego rodzaju po trzy sztuki. Maki głównie z paluszkami i łososiem, także nic szczególnego, zresztą trochę się rozpadały. Jakby to powiedzieć – widziały gały, co brały. Jednak tu trzeba poruszyć temat cen – jako miejsce oddalone od centrum, mogłoby je mieć nieco bardziej korzystne, dla przeciętnego wielbiciela sushi, nie jest tu tanio. Taka cena za paluszek z kawalątkiem łososia nie jest niska, więc nie wiadomo jaki powód do przyjechania na Gocław miałby przyświecać mieszkańcom innych dzielnic. Szczególnie, że napoje też drogie, przykładowo: kieliszek wina 10 zł, małe piwo – 6 zł, herbata – 10 zł. Znamy niższe ceny w centrum, za podobną jakość.
Miejsca nie oceniamy tak źle, było nawet smacznie, miejsce schludne, obsługa miła, ale nie wrócimy bez kuponu. Także jeśli o nas chodzi – reklama się do końca nie udała, przede wszystkim z powodu cen, które powinny być proporcjonalne do jakości i ilości.
www.momosushi.pl
Po przeczytaniu opinii w internecie nie chciało nam się nawet tam iść, ale w końcu było trzeba, tym bardziej, że mieliśmy dwa kupony. Najbardziej zdziwiło nas, że firma bierze opłatę za coś, o czym nie informowała w ofercie: po 4 zł za dodatek (imbir, wasabi, sos sojowy), przez co kupon nie jest już żadną okazją, a powodem do frustracji. Jednak jak się okazało, tak było w przypadku MyDeal najwidoczniej, bo od nas nic dodatkowo nie wzięto, a przyszliśmy z „okazikiem”.
Zamówiliśmy dwa zestawy:
- Samuraj – 18 szt. nigiri: łosoś, maślana, tuńczyk, krewetka, tako - 79zł
- Senko – 34 szt.: 6 maki (rybne), 8 california (łosoś, sałata, ogórek ,sezam) , 8 california (paluszek krabowy, awokado), 12 futo (łosoś, oshinko, ogórek, paluszek krabowy, serek philadelphia) - 75zł
Koszt przed zniżką: 154zł
Koszt kuponów: 79,80złWłaściwie wszystko się zgadzało. Jednak mamy wrażenie, że zestawy nie są urozmaicone, raczej pospolite, takie barowe. Czyli zgodnie z oczekiwaniami, bo to nie jest suszarnia z prawdziwego zdarzenia, gdzie można delektować się jedzeniem i atmosferą. To miejsce, gdzie można obejrzeć program o randkach w MTV, umyć ręce w toalecie 20 metrów dalej i szybko skonsumować swoje zamówienie. Naprawdę szybko – w lokalu nie ma tłumów, zresztą nie ma szans, żeby były, bo są cztery stoliki, a sushimaker się nie ociąga. Nawet w barze szybkiej obsługi jest wolniej.
Nigiri dość dobre, każdego rodzaju po trzy sztuki. Maki głównie z paluszkami i łososiem, także nic szczególnego, zresztą trochę się rozpadały. Jakby to powiedzieć – widziały gały, co brały. Jednak tu trzeba poruszyć temat cen – jako miejsce oddalone od centrum, mogłoby je mieć nieco bardziej korzystne, dla przeciętnego wielbiciela sushi, nie jest tu tanio. Taka cena za paluszek z kawalątkiem łososia nie jest niska, więc nie wiadomo jaki powód do przyjechania na Gocław miałby przyświecać mieszkańcom innych dzielnic. Szczególnie, że napoje też drogie, przykładowo: kieliszek wina 10 zł, małe piwo – 6 zł, herbata – 10 zł. Znamy niższe ceny w centrum, za podobną jakość.
Miejsca nie oceniamy tak źle, było nawet smacznie, miejsce schludne, obsługa miła, ale nie wrócimy bez kuponu. Także jeśli o nas chodzi – reklama się do końca nie udała, przede wszystkim z powodu cen, które powinny być proporcjonalne do jakości i ilości.
Etykiety:
kupon,
mydeal,
okazik,
recenzja,
recenzja restauracji,
restauracja,
restauracje,
sushi,
warszawa
Subskrybuj:
Posty (Atom)










