poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Recenzja hotelu: 4* Mercure Bydgoszcz Sepia

Dostałem ostatnio od AccorHotels (a właściwie to od Orbisu) możliwość wyboru hotelu, w którym chciałbym przenocować. Od pewnego czasu miałem już na oku ten bydgoski Mercure Sepia. Wydaje mi się (i nie tylko mi), że jest to obecnie jeden z najciekawszych hoteli Accor w Polsce. Jeszcze sporo ich przede mną (Accor ma hotele w 32 polskich miastach), ale pobyt w nim mnie w tym przekonaniu mógł tylko utwierdzić.

Skoro rok 2016 w końcu jest "rokiem mobile" (prawda?:), to rezerwacji w hotelu dokonałem poprzez aplikację mobilną AccorHotels. Można ją bezpłatnie ściągnąć na urządzenia z systemem iOS lub Android.

Rezerwacja hotelu przez aplikację AccorHotels


Sam proces rezerwacji jest bardzo szybki i wygodny. Szczególnie jeśli zalogujemy się na nasze konto w Le Club AccorHotels. Nie trzeba już wtedy podawać swoich danych, które są w systemie. W przypadku elastycznej stawki nie trzeba nawet podawać danych karty kredytowej, a rezerwacja gwarantowana jest wtedy do godziny 18:00 w dniu przyjazdu.

Szukając hoteli poprzez aplikację od razu widzimy ich położenie na mapie (co jest przydatne, szczególnie jeśli w danym mieście jest więcej niż jeden;), można też wyznaczyć trasę dojazdu do wybranego z nich.

W wygodny sposób można wyświetlić bardziej szczegółowe opisy hoteli, przejrzeć ich zdjęcia, udogodnienia jakie oferują, a także przeczytać opinie z serwisu TripAdvisor. Hotel Mercure Bydgoszcz Sepia jest tak w ogóle na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o hotele w Bydgoszczy oraz na trzecim w całym województwie Kujawsko-Pomorskim według rankingu TripAdvisora.
Najniższą ceną dostępną w tym terminie było 230 PLN oraz 207 PLN ze zniżką dla członków programu Le Club AccorHotels. Cena ta nie zawierała śniadań, które w hotelu Mercure Bydgoszcz do najtańszych nie należą - kosztują 60 PLN za osobę. Dobrym rozwiązaniem jest więc skorzystanie z "Pakietu Weekendowego", czyli ceny 265 PLN, która zawiera śniadanie dla dwóch osób.

Hotel


Hotel Mercure Bydgoszcz Sepia jest świetnie położony, prawie że na przeciwko Opery Nova. W kilka minut można dojść do najładniejszej części Bydgoszczy, czyli Starego Miasta oraz Wyspy Młyńskiej.
A zdecydowanie warto jest się przejść brzegiem Brdy!

Poniżej tzw. Wenecja Bydgoska:

Sam hotel Mercure Bydgoszcz Sepia wygląda równie ciekawie. Powstał w zbudowanej w 1884 roku kamienicy w centrum miasta. Z zewnątrz wydaje się być malutkim, butikowym hotelem, posiadającym jakby tylko kilka pokoi. W rzeczywistości są to cztery pokoje Privilege oraz apartament, które oknami wychodzą na Stare Miasto. Reszta z 90 pokoi znajduje się w nowo wybudowanym budynku na zapleczu kamienicy, który jest z nią połączony.
Ciekawie wygląda też i brama wejściowa:
Prowadząca do patio i wejścia do samego budynku:
Lobby hotelu:
Nowoczesne stanowisko recepcji:
Podczas bardzo sprawnego procesu zameldowania otrzymałem voucher na drinka powitalnego (dla dwóch osób), zniżkę 10% do hotelowej restauracji oraz mapkę Bydgoszczy. Zostałem też poinformowany o udogodnieniach, jakie hotel oferuje oraz o innych kwestiach, takich jak godziny podawania śniadania.

Udałem się do pokoju numer 203, czyli jednego z pokoi Privilege (na zdjęciu kamienicy jest to ten na samej górze, w "wieżyczce" po lewej stronie, z trzema wąskimi oknami).

Pokój


Pokój już od samego początku zrobił na mnie wrażenie. Całkiem spory, fajnie urządzony, z wykładziną o nietypowym wzorze. Ciekawie wyglądały te drewnianymi belki podpierające poddasze.
Chyba większość pokoi w tym hotelu posiada pojedyncze łózka typu twin. Materac - bardzo wygodny. Wolnych kontaktów, jak widać, aż nadmiar. Niestety wszystkie kontakty w pokoju oraz w łazience przestawały działać (w kilkadziesiąt sekund, a nie od razu) po wyjęciu karty-klucza. Nie było żadnego stale działającego (a telewizora nie odłączałem:).
Lampy przy łóżku oraz ta na biurku posiadały trójstopniową regulację natężenia światła.
Dostępne były dwie małe butelki darmowej wody.
Do tego czajnik oraz ekspres do kawy na kapsułki Nespresso.
Na biurku czekał na mnie liścik powitalny oraz świetna pralinki Sweet Secret by Mercure.
A także informacja o specjalnej promocji w hotelowej restauracji:
Ceny w minibarze:
Poniżej rozkład pokoi na drugim piętrze hotelu Mercure Bydgoszcz. Tutaj wyraźnie widać, że ta zabytkowa kamienica (po prawej stronie schematu) stanowi niewielką część hotelu.
Okna pokoju Privilege wychodzą na Wyspę Młyńską oraz część Starego Miasta. Niestety na pierwszym planie jest spory parking (dwa razy tańszy od hotelowego tak swoją drogą...:). Ogólnie okna wychodzą na dość ruchliwą ulicę, jednak odgłosy są dobrze wytłumione. Jedynie trochę głośniej słychać przejeżdżające w dzień od czasu do czasu tramwaje (czy harleyowców:). Nie było to jednak dla mnie uciążliwe. Ale jakby ktoś był na to uczulony, to w pozostałych pokojach hotelu powinna już raczej panować cisza absolutna. ;)
W oddali widać też było Wieżę Ciśnień, która z bliska wygląda następująco:

Łazienka


Bardzo podobała mi się w hotelu Mercure Bydgoszcz łazienka. Wyglądała raczej na nowoczesną łazienkę domową, a nie na typowo hotelową. Całkiem spora, z dużą kabiną prysznicową. Fajnie zrobione płytki oraz lustro na całą szerokość ściany. Niewidoczne na pierwszy rzut oka detale, takie jak: nieparujące lustro, wolnoopadająca deska sedesowa czy słuchawka prysznicowa, która idealnie trzymała się w uchwycie pod takim kątem jaki sobie wybraliśmy, a nie przekręcała na wszystkie strony (tak jak to przeważnie w hotelach bywa), zdecydowanie podnoszą komfort pobytu. Spod prysznica zresztą nie chciało się wychodzić też za sprawą natrysku deszczowego. Aha, zdaje się też, że podłoga była lekko podgrzewana.
Na niedomiar kosmetyków też nie można było narzekać. Dostępne były nawet zestawy do golenia czy mycia zębów oraz grzebień, patyczki do uszu i inne akcesoria.

Siłownia i sauna


W hotelu Mercure Bydgoszcz Sepia dostępna jest wyposażona w nowoczesny sprzęt oraz działająca 24 godziny na dobę siłownia:
Do dyspozycji gości jest także całkiem spora sauna sucha. Czynna jest ona do godziny 24:00, trzeba tylko dać znać z pół godziny wcześniej na recepcji, że się będzie z niej korzystać.

Śniadanie


Bufet śniadaniowy serwowany jest w widocznej powyżej restauracji od 6:30 do 10:00 od poniedziałku do piątku i od 7:00 do 11:00 w weekendy.

Tanio nie jest (śniadanie dla jednej osoby standardowo kosztuje 60 PLN), ale wybór na prawdę spory, a wszystko wysokiej jakości. Bardzo smaczne wędliny, sery czy ryby. Nie zapomniano też i o dodatkach takich jak suszone pomidory czy kapary. Dużo różnych warzyw i owoców. Kawa z ekspresu, kilka rodzajów soku. Tak jak w niektórych, głównie pięciogwiazdkowych hotelach na śniadaniu dostępny jest szampan (a przynajmniej wino musujące), tak tutaj można było skosztować kilku rodzajów smakowej Soplicy. :)
Nie spotkałem się jeszcze nigdzie z tyloma rodzajami chrzanu. :)
Można sobie także zamówić na życzenie jakieś danie z jajek.

Bar


Jako drink powitalny (który w moim przypadku był niestety pożegnalnym) polecam wybrać świetne, belgijskie piwo Grimbergen, które dostępne jest w trzech rodzajach (Blonde, Double i Blanche).

Podsumowanie


Hotel Mercure Bydgoszcz Sepia jest hotelem zdecydowanie godnym polecenia. Nie znalazłem w nim właściwie nic, do czego mógłbym się przyczepić. Centralne położenie, nowoczesny wygląd pokoi oraz pomieszczeń ogólnodostępnych, czystość, sympatyczna obsługa i świetne śniadanie - czyli wszystko czego można oczekiwać od porządnego hotelu.

Punkty za pobyt


Prawie od razu po pobycie na koncie pojawiły się punkty, co można było podejrzeć w aplikacji AccorHotels. Mamy w niej także szybki dostęp do historii konta, możemy sprawdzić swój obecny status oraz liczbę punktów/noclegów brakujących do uzyskania wyższego.

W aplikacji AccorHotels można także wyświetlić swoją wirtualną kartę Le Club AccorHotels. Nie trzeba więc czekać na fizyczną jej kopię. Tym bardziej, że w związku ze zmianami jakie nastąpią w LCAH od 2017 roku nie będą już wysyłane plastikowe karty członkowskie. Jeśli więc będziemy się chcieli komuś pochwalić posiadaniem wysokiego statusu w programie Accora, to bez skorzystania z aplikacji się nie obejdzie. :)

Oprócz powyższej aplikacji zainstalowałem sobie także aplikację Places by AccorHotels, która pozwala na otrzymywanie dodatkowych punktów członkowskich za wirtualne meldowanie się w hotelach.
Dzięki temu, po kilku dniach od wymeldowania się z hotelu, dostałem jeszcze 50 punktów (i zasłużoną odznakę:). Za dużo może to nie jest, ale pobawić się nie zaszkodzi, szczególnie, że za kolejne meldunki (lub za meldunki w hotelach o określonych parametrach) otrzymuje się większe bonusy punktowe.


Wpis powstał przy współpracy z Orbis S.A.
Kliknij, jeśli podobał Ci się wpis:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza